WIĘZIENIE. Wolny jesteś,zatem nie rozumiesz, więzieniem Twoim jest ziemia. Możesz pójść dalej,ocean przepłynąć, lecz jesteś ze mną w więzieniu ziemi. Myśl techniczna Twoja uboga, -Chciałbyś do gwiazd,planet. Momentem szczęścia,pychą Ikara, zostaniesz ze mną w więzieniu ziemi. 10,30 zł. odbiór osobisty (Warszawa) 0 zł. pliki. 0 zł. W lipcu 1989 roku, kiedy o czerwcowych wydarzeniach na placu Tiananmen dowiedział się już świat, Liao Yiwu, młody poeta wiodący dotąd beztroskie życie wagabundy, postanowił przemówić. Za publiczne wygłoszenie swego poematu Masakra został wtrącony do więzienia. Wiersze z młodości w epoce minionej (1978 – 1990) Zbigniewa Macheja. WIĘCEJ w tej chwili morze utwory / zapowiedzi książek Zbigniew Machej. Fragment zapowiadający książkę Telefon z antypodów. Wiersze z młodości w epoce minionej (1978 – 1990) Zbigniewa Macheja. WIĘCEJ igła w stogu siana nagrania / Nakręć wiersz Zbigniew Machej I wiesz przecież sam, że w sumie wszystko zależy od tego jak postrzegasz świat: czy świat jest dla Ciebie, czy Ty dla świata. Jeśli czujesz, że świat jest bardziej dla Ciebie – widzisz tylko swoje potrzeby. Jeśli zaś czujesz, że bardziej Ty jesteś dla świata – wówczas łatwiej dostrzegać Ci problemy innych. – Są prowadzeni osobno na spacery, do łaźni, na obiady czy posługę religijną. W tym wszystkim nie chodzi o to, żeby ich napiętnować, tylko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Bo prawda Wiersze po kociewsku dla przedszkolaków. Wiersz z cyklu : “W ochronce”. Wiersze dla przedszkolaków, napisany przez Elżbietę Pasterską. Powitanie. Jezdym sobie Kociewiónka, Móm i dółek i blewiózka. Mama copki dwa zwiózała, Do ochrónki iść kazała. Co dziań dóma breweryja. Nie chca łuczyć sie od ryna. Jak zagrajo burczybasy, W jednej małej chwili zdaliśmy sobie sprawę, że w głuchych myślach wymarzyliśmy się nawzajem. Jeden wiersz połączył samotne Serca. Nie pokona Nas żaden Szyderca. Nawet jeśli nie usłyszysz mego głosu. Ja przy tobie będę pokonując przeciwności losu. Dobrze wiesz, że zgubimy się jeśli nie będziemy rozmawiać. Sen o byciu w więzieniu. Jeśli we śnie przebywasz w więzieniu, może to oznaczać tylko tyle, że czegoś się obawiasz. Warto przełamać swój strach i w końcu skupić się na osiąganiu obranych celów. Sen o zakratowanym więzieniu. Oznacza to, że osoba śniąca o zakratowanym więzieniu czegoś się boi i nie chce się do tego Szubienica w Lublinie. Ojczyste Majdanki. Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem – Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem. Za bój o naszą Rossę, Ostrą Bramę, Wilno – Sucha gałąź lub zsyłka na rozpacz bezsilną. Za dnie i noce śmierci, za lata udręki – Taniec w kółko: raz w oczy a drugi raz w szczęki. Wiersz o cierpieniu. ogrom­nej siły mar­twy bie­gun. tak śpi­my moc­no, bie­gnąc da­lej. nim nas jak lam­pę dzień za­pa­li. jak mi­łość jest da­le­ko stąd. w ciem­no­sci sa­mej krzy­ża znak. jak­by cię z książ­ki kart po­zna­li. jak tu sa­mot­na jest na­dzie­ja. jak dom bez drzwi. ciBcZKj. i budynek sąd najwyższy Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie przychyliła się do wniosku Prokuratury Krajowej i nie wyraziła zgody na uchylenie immunitetu sędziemu SN Włodzimierzowi Wróblowi. Decyzję, późnym wieczorem, podjął trzyosobowy skład Izby Dyscyplinarnej pod przewodnictwem sędziego Adama Tomczyńskiego po kilkunastu godzinach posiedzenia. Śledczy zarzucają sędziemu Wróblowi, że w jednej ze spraw doprowadził do bezprawnego pobytu mężczyzny w więzieniu przez ponad miesiąc. Izba Dyscyplinarna SN nie podzieliła tego poglądu. Orzeczenie jest nieprawomocne. Sędzia Włodzimierz Wróbel z immunitetem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła zgody na uchylenie immunitetu sędziemu SN Włodzimierzowi Wróblowi. Uzasadnienie orzeczenia wygłosił sędzia Adam Tomczyński. Tym samym prokuratura nie może postawić sędziemu Wróblowi zarzutu "nieumyślnego niedopełnienia obowiązku rozstrzygania spraw zgodnie z obowiązującymi przepisami". Według śledczych, sędzia miał doprowadzić do bezprawnego pobytu mężczyzny w więzieniu przez ponad miesiąc. Sędzia Wróbel wielokrotnie podkreślał, że nie uznaje działań Izby Dyscyplinarnej za legalne. - Zarzut popełnienia przestępstwa to poważne oskarżenie bez względu na to, komu jest stawiany i z jaką intencją. W państwie prawa można się oczyścić z takiego zarzutu przed sądem. Izba Dyscyplinarna sądem nie jest - napisał sędzia w liście odczytanym 6 maja, gdy SN rozpoczął rozpatrywanie wniosku prokuratury. Nasi Partnerzy polecają Strona główna Sukces sędziego Włodzimierza Wróbla. Izba Dyscyplinarna SN podjęła decyzję Odpowiedzi olciak30 odpowiedział(a) o 23:35 Napisz mu że tęsknisz za nim, że bez niego jest nudno i smutno, i że wszystko będzie że jesteś razem z nim i ze go kochasz (jak to jet twój chłopak oczywiście) powiedz mu ,że go kochasz ,że ma sie nie martwić ,że będziesz na niego czekać aż wyjdzie .no a reszte to mow mu ja bardzo go kochasz wtedy podniesiesz go na duchu ;] wiesz wiecej to nieumiem wymyslic xd napisz mu coś w tym stylu:co tam u ciebie jak się masz?nawet nie masz pojęcia jak mi ciebie brakuje nie mogę się doczekać kiedy znów cię zobaczę dużo się dookoła dzieje ale to nie to samo bez ciebie...nie wiem nie mam weny jest 3 w nocy nie myślę xD Kochana , też mam taki problem tylko , że ja mam 17 a on 23 . Na początku tez nie wiedziałam jak sklecić zdanie , ale potem jakoś poszło , a co do listu to poszukaj sobie na necie jakiś fajnych cytatów , napisz je i rozwiń swoją myśl , lub porównaj do waszej miłość . Możesz go pocieszyć np mówiąc mu , że wasza miłość przetrwa wszystko i wierzysz w to, bo twoje uczucie jest silne i nigdy sie nie poddasz ;) powodzenia Ci życzę ;* blocked odpowiedział(a) o 15:02 Mój facet też teraz jest na ZK, ciężko jest tak napisać też na początku nie wiedziałam jak,ale myślę że jak będziesz cały czas pisać jak Tobie jego brakuje to go zdołujesz jeszcze bardziej. Pisz co u Ciebie,napewno się o Cibie martwi więc napisz mu co się z Tobą teraz dzieje. Napisz że w Niego wierzysz że czekasz i chcesz być przy Nim,że przetrwacie tę mu najbardziej pomoże ale i też uspokoi. Mój facet siedzi już 3 raz więc już troszeczkę listów wysłałam. Ja mam 17 lat a On 28,ale kochamy się bardzo i nasze uczucie jest silniejsze od więzziennych krat ;) Przelej swoje uczucia na papier. Trzymam kciuki nie mam pojęcia kurde do więzienia list ? za co siedzi masakra ... Uważasz, że ktoś się myli? lub Niczym nowym są dla mnie ciągłe zmiany szkoły. Te same zawsze klasy i te same stoły. I zawsze też znajdzie się jakiś wyższy chłopak, Przez którego to zachowuję się na opak. Ku przypomnieniu: pierwszy znieważył mnie w szkolnej szatni I wygrał starcie w płomiennej rywalizacji. Poniosłem wtedy za pożar odpowiedzialność I miesiącami odczuwałem własną marność. Zemściłem się dopiero na kuligu szkolnym. Gdy Wyższy złamał nogi, poczułem się wolnym. Trafiłem do szkoły, gdzie był oddział specjalny. Tam, wielokrotnie przez kolegów podpuszczany Zbiłem sznurem innego chłopaka wyższego I na moją niekorzyść – upośledzonego. Trafiłem z powrotem do mej szkoły pierwotnej, Gdzie zacząłem od pierwszej przygody sromotnej. Nie było tam już mego wyższego rywala I z początku myślałem, że to dobra zmiana. Pojawił się nowy – Amadeusz imieniem, Który zwykł utożsamiać każdą szkołę z chlewem. Na szczęście znalazł się on w innej niż ja klasie. Byłem bezpieczny otoczon w kolegów masie. Niemniej jednak kwestią czasu zaledwie było, By coś złego z moim udziałem się zdarzyło. Ktoś rozwiesił w kiblu nadmuchane kondony. Nie wiedziałem właściwie czemu służyć miały. Szybko ktoś jednak doniósł na Amadeusza I na jego tyłku spoczęła rózga sucha. Myślałem, że oto prawo i sprawiedliwość, Co też spowodowało we mnie wielką radość, Ale sprawy innym torem się potoczyły, A problemy bardzo szybko się pojawiły. Amadeusz rozpoczął szukać konfidenta, A potrzebna była mu do tego przynęta. Raz podczas przerwy Amadeusza ujrzałem, Gdy spokojnie z grupą kolegów rozmawiałem. On za to słuchał uważnie jakiegoś synka, Który pierdolił trzy po trzy jak katarynka. Ku memu zdziwieniu wskazał wnet palcem na mnie… Amadeusz zaczął się zbliżać patrząc groźnie I nim zdołałem jakkolwiek zareagować Silny cios zdołał na mej twarzy wylądować. Po chwili usłyszałem, że jestem kapusiem, Konfidentem oraz tchórzliwym jak chuj strusiem, A mój ojciec jest pijakiem oraz złodziejem. Z początku myślałem, że zaraz stamtąd zwieję, Lecz słowa Amadeusza w końcu dotarły Oraz mój honor niemal na wylot przeżarły. Prawdą to, że mój ojciec gorzołę uwielbiał, Acz nigdy nie zdarzyło się, by coś rozkradał! To oszczerstwo spotkać się z reakcją musiało. Kilku kolegów natychmiast mnie podpuściło, Żebym oddał Amadeuszowi z nawiązką I to nie jakąś tam pierwszą lepszą gałązką. Trwał remont szkoły i kilka cegieł leżało, A w takim wieku za mądrze się nie myślało. Zaszedłem zatem od tyłu Amadeusza I zdzieliłem go w łeb cegłą tuż obok ucha. Osunął się więc nieprzytomny na boisko. Kumple klaskali i nucili „San Francisco”. Nie trwała jednak długo radość i balanga. Dość poważna była mojego czynu ranga. Przybiegł wychowawca, a ja wciąż z cegłą w ręce Zaklinałem się i tłumaczyłem zawzięcie. Amadeusz krwawił na ziemi z tyłu głowy. Po chwili cucił go już ratownik ostrożny. Przyjechał radiowóz. Do dyrekcji trafiłem I tam dopiero pierwszy raz się rozpłakałem. Czy mój rywal przeżyje nie wiadomo było. Co takiego do cholery we mnie wstąpiło?! Zamknięto mnie w więzieniu na dwa dni i noce. Ciągle marzłem przez dziurawe i brudne koce. Milicjant nie pytał - tylko bił, przesłuchując. Siedziałem dwie doby oskarżeń wysłuchując, Lecz w końcu ze szpitala dobre wieści przyszły, Gdzie pękniętą czaszkę leczył mój rywal wyższy. Nie pamiętał nic z dnia, w którym doszło do bójki I miał problem z erekcją – nie miał rano stójki. Rodzice uznali, że lanie to za mało. Myśleli nad czymś, co by mnie bardziej bolało. Zabronili mi pół roku wychodzić z domu. Trzymali mnie w schowku, nie mówiąc nic nikomu. Spałem więc tam na bardzo niewygodnej pryczy, A na dwór wychodziłem jedynie na smyczy. Ponadto, lali mnie rano oraz wieczorem. Nie spotkałem się nigdy wcześniej z takim bólem, Gdy ciężki, skórzany i złożony na pół pas Trafiał w to samo miejsce już ponad setny raz. Spełnił się mój koszmar zgodnie z wyrokiem sądu. W mym poprawczaku brakowało nawet prądu. Był za to nadmiar najgroźniejszych ciemnych typów. Aby tam przeżyć trzeba było wielu chwytów. To jednak materiał na następną opowieść. Muszę kończyć i bryzgane kartofle dojeść. facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:45:56 a wiec tak,jestem z moim chłopakiem od 5 lat,mamy 3 letniego od 1,5 roku siedzi w bylismy razem nie było kolorowo,Ja zaraz po macieżyńskim poszłam do pracy bo ktos musiał utrzymywac dom,on nigdy nie był odpowiedzialny,ciagle byli ważniejsi koledzy,alkohol i mam dowody na to ze przynajmniej dwa razy miał blizszy kontakt z dziewczynami,Ciagle czułam ze jesteśmy na drugim miejscu,jeżeli coś było nie tak,porafił wiwinac sie tak ze to zawsze była moja wina..ale mimo to trwałam w tym zwiazku (mieszkamy u niego z jego ojcem) ja za bardzo nie mam gdzie sie podziac z dzieckiem).Wyprowadzałam się od niego ze 4 razy ale ciągle wracałam,ulegając jego błaganiom,W czasie trwania zwiazku ciągle mi powtarzał jak bardzo mnie kocha,i ze jestem najwazniejsza,.W końcu zaczeło nam sie układać ale odezwały się jego nie pozałatwiane sprawy i zamkneli go w ZK,Na początku było cholernie cięzko ,byłam w depresji ciagle płakałam...Potem zaczełam się zastanawiac czy warto czekać...przecież wyrządził mi tyle krzywdy,nie dawał mi poczucia bezpieczeństwa,To ja zawsze musiałam nad wszystkim panować....Wciąz powtarza mi ze się zmieni,że bedzie dobrze,że zbudujemy wkońcu normalny dom dla naszego syna,ze pójdzie do pracy i bedzie mnie na rekach nosił....Chce mu wierzyć więc dlatego czekam, ale nie daje rady być już sama,a jeśli wyjdzie i nic się nie zmieni? a ja trace czas w którym mogła bym przeżyć coś na co całe zycie 26 lat ,nie jestem ani głupia,ani brzydka i wiem że znajdzie się ktoś kto by pokochał mnie i mojego syna,Lecz boję się go zostawić,bo może to my jesteśmy dla niego jedynym ratunkiem,może nadal go kochałm tylko te uczucie schowało się gdzieś głęboko...Wierzyć że sie ułozy? czy poprostu uciec z jego życia?Wiem ze to co napisałam jest wielkim chaosem ale nie potrafię zwięzlej tego wszystkiego opisać,dodam jeszcze tylko ze że w grudniu może wyjść za warunkowym zwolnieniem,,,, facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:48:18 Odejdź, póki czas. Tacy ludzie nigdy się nie zmieniają ... facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:50:01 może jesteście dla niego ratunkiem...ja w to nie wierzę..gdybyście byli-to nie byloby tak jak jest... może jesteście dla niego ratunkiem, ale kto będzie ratunkiem dla was? to wy wymagacie opieki facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:52:34 układaj sobie na nowo zycie z kims innym, poki jestes mloda! wszystko przed Toba, jestem pewna, ze on sie nie zmieni, po prostu tak jak napisala kolezanka, tacy ludzie sie nie zmieniaja. On po prostu wyczul, ze mu za kazdym razem, jak piszesz, ulegasz, teraz masz szanse to zmienic, nie widzac sie z nim. Na pewno jest Ci ciezko, ale jak ulozysz sobie zycie, podziekujesz sobie za to ! powodzenia! facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:52:59 uciekaj od niego gdzie pieprz rosnie, a jak naprawde mu na tobie zalezy to czynami to okaze, ale szczerze mowiac bardzzzzo w to watpie facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:54:10 uciekaj. tacy ludzie sie nie zmieniaja, zrob to dla dobra dziecka. i swojego tez. facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:54:41 Wspolczuje a zarazem nie rozumiem jak kobiety bedace w takiej sytuacji jak ty nie maja do siebie przede wszystkim szacunku i nie znaja wlasniej wartosci. Tyle krzywdy wyrzadzonej Tobie, tego co doznalas dalej w tym trwasz, twierdzisz ze poszlas do pracy bo ktos musial utrzymac rodzine, wporzadku. Najgorsze przetrwalas teraz moze byc tylko lepiej, uwierz badz nie, raz na tysiac zdarza sie facet ktory chce sie naprawde zmienic, tylko ze taki ktory sie zmieni to taki ktoremu naprawde zalezy na kobiecie i dziecku jezeli jest. Mezczyzna ktory wyjdzie na wolnosc zawsze na poczatku jest obiecac w stanie wszystko, niestety po czasie to sie zmienia, tym bardziej ze sama wiesz co Ci zrobil, a ty to po prostu akceptujesz i on to wie, dlatego to co robil, robi i uwazam ze bedzie robil dalej. To co piszac tutaj uwazasz sie za kobiete ktora moze cos w zyciu osiagnac, tylko nie jestes tego pewna, i masz bardzo zanizoną samoocene. Mozesz go kochac ale pomysl czy wasze zycie ma jakąkolwiek przyszlosc...szczerze tego rzycze, tylko zeby nie bylo za pozno na twoja rozwage, na pierwszym planie jest twoje dziecko i to dla niego zrob wszystko zeby mu zapewnic godne zycie, bo jezeli nieszczesliwa matka to w pozniejszych latach to sie odbija na dziecku. Pozdrawiam facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:54:39 Cytatrozalinda69 może jesteście dla niego ratunkiem...ja w to nie wierzę..gdybyście byli-to nie byloby tak jak jest... może jesteście dla niego ratunkiem, ale kto będzie ratunkiem dla was? to wy wymagacie opieki Mądre słowa, muszę się zgodzic facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:58:02 za dużo w zyciu widziałam przypadków ludzi po więzieniu żeby uwierzyć, że taki ktoś się zmieni. Moja 27 letnia przyjaciółka tkwiła w takim związku. Śliczna zaradna dziewczyna z dwójka wspaniałych dzieci u boku z zapyziałym darmozjadem pijakiem, stukającym inne na boku. Wybaczała bo wierzyła, bo kochała. Siedział raz, drugi obiecywał zmiany aż w końcu nie wytrzymała wyrzuciła go, wzięła rozwód. I dzisiaj? Znalazła nowego wspaniałego faceta, w zeszłym tygodniu urodził im się synuś i śmiało mogę powiedzieć, że jest bardzo szczęśliwa. W końcu zaznała miłości i szacunku. Taki sam był mój ojciec, też obiecywał, przepraszał itd. Mama go zostawiła i dobrze zrobiła. I mówię Ci mogłabym wyliczać przypadki jakie znam osobiście takich ludzi. Uciekaj póki jesteś młoda i masz szansę na normalne szczęśliwe życie. Na początku będzie ciężko ale uwierz opłaca się facet w wiezieniu... 05 wrz 2010 - 23:59:17 Uciekaj kochana, uciekaj. Jeśli nie dla siebie, zrób to dla swojego dziecka. facet w wiezieniu... 06 wrz 2010 - 00:00:02 sama musisz zdecydować co będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, możesz znaleźć sobie nową miłość będziesz wtedy może miała lepsze życia tylko czy zapomnisz o nim... nie możesz sugerować się zdaniami dziewczyn że tacy ludzie się nie zmieniają to nie prawda są tacy co chcieli i się zmienili ale nie mowie ze nie ma takich którzy wychodzą i stają sie jeszcze gorsi... przemysl dokładnie wszystkie za i przeciw, pomyśl też o dziecku ono jest najważniejsze, bo chyba nie chcesz żeby wyrósł z niego zły człowiek. To musi być tylko i wyłącznie Twoje decyzja nie kieruj się zdaniem innych bo to nie oni będą żyli za Ciebie. Mam nadzieje że wybierzesz dobrze i nigdy nie będziesz tego żałowała. Pozdrawiam facet w wiezieniu... 06 wrz 2010 - 03:38:49 Cytatrozalinda69 może jesteście dla niego ratunkiem...ja w to nie wierzę..gdybyście byli-to nie byloby tak jak jest... może jesteście dla niego ratunkiem, ale kto będzie ratunkiem dla was? to wy wymagacie opieki otoz to... facet w wiezieniu... 06 wrz 2010 - 03:51:31 powiem Ci tak, takim typem był mój ojciec, dzięki mamie wyszedł na prostą i wiele razy to mówił .. i wiesz co.. zmienił się niemniej teraz w trzy tygodnie mu się odwidziało i zdradził moją matkę, ma dzieciaka z inną i chce rozwodu, a to wszystlo w trzy tygodnie, a ponadto wmieszał się teraz w kryminalne sprawy jakieś. uciekaj, tacy nie zmieniają się. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-06 03:51 przez olczik. facet w wiezieniu... 06 wrz 2010 - 05:23:23 Hej, ja mialam non stop tak samo, raz pojdzie siedziec na 5 miesiecy, raz na rok itd. Jak chcesz to mozemy pogadac na priv, to napisze Ci co ja zrobilam zeby juz ani razu sie tak nie zdarzylo zebym byla sama Napisze na priv do Ciebie Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.